czuję obrzydzenie do większości rzeczy, które sprawiały mi przyjemność. na szczęście jedzenie i seks nadal w modzie. chociaż...
byłoby jej trudno ze mną, wiem to i rezygnuję. potrzebuje kogoś innego niż ja.
muszę ogarnąć dupę i się wyleczyć z tej paranoi, jaka mnie nawiedza po rozstaniu. tymczasowo zamknę się w swoim światku, może uda mi się podciągnąć z matematyki. nienawidzę matematyki.
nie powiem, że zaczynam nowe życie. to głupie. kontynuuję to, które dostałam prawie szesnaście lat temu. zobaczymy, co dalej.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz