sobota, 13 lutego 2010

o rrrany

jakby to powiedzieć,
zrobiło się cieplej jak zobaczyłam, że przyszła.

ciemny pokój, świece, wino, śnieg za oknem.
muzyka sącząca się z gramofonu.
jak mogłam się do tego przyznać kiedy wiedziałam, że dziś nic z tego?!
głupiagłupiagłupia.
ale to przekomarzanie się było miłe.

pożegnanie też.
pytanie, jak to się skończy, gdzie?

mętlik w głowie to całkiem przyjemna sprawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz